dobry psycholog warszawa psychoterapia warszawa terapia małżeńska warszawa dobry psycholog warszawa dobry psycholog warszawa gabinet psychologiczny warszawa psycholog online dobry psycholog warszawa

opis

Szukasz dobrego psychologa w Warszawie?
Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA zaprasza osoby poszukujące profesjonalnej pomocy psychologicznej dla siebie i swoich bliskich, doświadczające trudności w sferze osobistej i emocjonalnej, a także w obszarze relacji interpersonalnych. Z profesjonalnej pomocy psychologicznej warto skorzystać, jeśli przeżywasz trudne emocje i nie radzisz sobie z nimi, doświadczasz wahań nastroju, chcesz lepiej zrozumieć siebie i poznać źródło swoich trudności, krępuje Cię brak asertywności lub nieśmiałość, dokucza Ci stres i nadmierne napięcie, masz trudność w zbudowaniu satysfakcjonujących relacji z innymi, odczuwasz samotność, w kontaktach z bliskimi osobami pojawiły się konflikty, oddalenie się lub nieporozumienia. Psycholog będzie pomocny również wtedy, gdy znajdujesz się na życiowym zakręcie i przeżywasz kryzys, nie wiesz jak podjąć ważną decyzję, przeżywasz żałobę po stracie bliskiej osoby, a także jeśli Ty albo bliska Ci osoba borykacie się z problemem uzależnienia lub współuzależnienia.
Zapraszam!

piątek, 23 grudnia 2016

Baaardzo psychologiczne życzenia świateczno-noworoczne ;)



Na cały Nowy Rok i na wszystkie następne, życzę Wam, abyście:

  • zawarli pokój ze swoją przeszłością, cieszyli się teraźniejszością oraz z zaciekawieniem i otwartością patrzyli w przyszłość,
  • wypełniali swoje życie doświadczeniami, a nie przedmiotami,
  • zapomnieli, kim kazano Wam być i odkryli, kim chcecie być,
  • i wreszcie zaczęli wyolbrzymiać radosne chwile zamiast problemów :)

Czego Wam życzy dobry psycholog Warszawa?

Wasza psycholog
Elżbieta Grabarczyk
przeczytaj cały artykuł ->

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Konsekwencje ślepego posłuszeństwa



Psycholodzy niejednokrotnie próbowali odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ludzie popełniali i popełniają złe uczynki. Co sprawia, że są gotowi skrzywdzić drugiego człowieka? Czy decydują o tym ich indywidualne cechy? Czy dobrzy ludzie mogą czynić zło? Czy też wszyscy ci, którzy nie wahają się przed zadaniem bólu, mają poważne zaburzenia - są psychopatami albo sadystami?

A może większy wpływ na gotowość do wyrządzenia krzywdy mają sytuacje, w jakich ludzie się znajdują? Na przykład obecność autorytetu czy możliwość stania się anonimowym? Na te i inne pytania dotyczące źródeł skłonności do zła i okrucieństwa szukali odpowiedzi między innymi Philip Zimbardo i Stanley Milgram.

Milgram i Zimbardo - Dobry psycholog Warszawa o posłuszeństwie i konformizmie

Eksperyment więzienny Zimbardo


Philip Zimbardo, amerykański psycholog, wielokrotnie odwiedzający nasz kraj (jego żona pochodzi z Polski), znany jest na całym świecie z przeprowadzenia jednego z najsłynniejszych i najbardziej kontrowersyjnych etycznie eksperymentów w całej historii psychologii. Stanfordzki eksperyment więzienny opisywany był tak wiele razy, że tutaj przypomnę jedynie najważniejsze fakty.

Mamy rok w 1971. Piwnice wydziału psychologii uniwersytetu Stanford zostają przerobione na więzienie, a przebieg eksperymentu ma nagrywać ukryta kamera umieszczona na końcu głównego korytarza. Ochotników losowo dzieli się na 2 grupy. Strażnicy otrzymują mundury, więźniowie stają się numerami.

Jednym z celów eksperymentu jest sprawdzenie tezy, czy u zwyczajnych, pozbawionych skłonności do agresji ludzi zachowanie może ulec radykalnej zmianie, kiedy zapewni się im anonimowość i pozwoli traktować innych przedmiotowo. Czy absolutnie przeciętny, zdrowy psychicznie człowiek zacznie przejawiać bezwzględność i okrucieństwo, gdy wcieli się w przypisaną mu losowo rolę strażnika?

Odpowiedź okazuje się zaskakująca. I przerażająca. Strażnicy zaczynają tak brutalni wobec więźniów, że eksperyment zaplanowany na 14 dni trzeba przerwać już po 6 dniach.


Zainteresowanych zapraszam do zapoznania się z linkami zamieszczonymi pod tekstem. Tam znajdziecie więcej informacji na temat tego eksperymentu.

Wnioski z eksperymentu więziennego


Eksperyment stanfordzki wykazał, że sytuacja społeczna ma na zachowania ludzi znacznie większy wpływ niż przypuszczano. W specyficznych warunkach zdrowi psychicznie, zwykli ludzie błyskawicznie wcielą się w przypisane im role: kata lub ofiary i zaczną się zgodnie z odrywaną rolą zachowywać. Dzieje się tak szczególnie łatwo, gdy jednostka nie ma możliwości wyjścia ze schematu swojej roli albo gdy pełniona rola ma bardzo ścisłe określony repertuar dozwolonych zachowań. Ani strażnicy ani więźniowie nie wykazywali zaburzeń psychicznych. Brutalność strażników i uległość/bunt więźniów nie były efektem ich osobowości - były skutkiem wpływu otoczenia społecznego na ich zachowania.

Drugim z celów eksperymentu Zimbardo było zbadanie wpływu autorytetu i solidarności grupowej na działania jednostek.

Była to swoista kontynuacja równie głośnego i równie kontrowersyjnego eksperymentu, zaprojektowanego i przeprowadzonego po raz pierwszy w 1961 i 1962 roku przez rówieśnika Zimbardo - Stanleya Milgrama.

Eksperyment Milgrama - jesteś posłuszny bardziej niż myślisz


Wychowany w Nowym Jorku psycholog Stanley Milgram był psychologiem społecznym, i eksperymentalnym. Przeszedł do historii jako autor wstrząsającego eksperymentu, opisywanego w każdym podręczniku psychologii jako eksperyment Milgrama. Eksperyment miał zbadać posłuszeństwo wobec autorytetów.

Milgram zamierzał poznać przyczyny tego ślepego posłuszeństwa, które podczas II wojny światowej doprowadziło do ludobójstwa i postania obozów koncentracyjnych. Chciał zrozumieć postępowanie tych, którzy „tylko” wypełniali rozkazy. Początkowo podejrzewał, że to specyfika Niemców jako nacji, że Niemcy mają szczególną skłonność do podporządkowywania się przełożonym. Ale Milgram nie miał racji.

Przez wiele lat eksperyment powtórzono w wielu wariantach, w wielu krajach i na wielu narodowościach. Badani byli Holendrzy, Hiszpanie, Włosi, Australijczycy, mieszkańcy Jordanii i Niemcy. Narodowość nie miała nic wspólnego z wynikami. O okrucieństwie decydowały inne czynniki.

Przebieg eksperymentu


Ochotnicy zgłaszali się do laboratorium po przeczytaniu ogłoszenia w gazecie. Dowiadywali się biorą udział w badaniu „wpływu kar na pamięć”. Na potrzeby eksperymentu osoba badana miała stać się „nauczycielem”. Zadanie polegało na czytaniu „uczniowi” listy par słów i sprawdzaniu, jak wiele z tego zapamiętał. Gdy uczeń odpowiada dobrze, nauczyciel po prostu czyta kolejne słowa, natomiast gdy odpowiada źle - nauczyciel ma zastosować karę w postaci wstrząsu elektrycznego.

Na początku eksperymentu nauczyciel sam dostawał wstrząs próbny (dość bolesny, o napięciu 45 V), aby wiedzieć, co aplikuje uczniowi. Ucznia przeprowadzano do sąsiedniego pokoju, gdzie przywiązywany był do krzesła przez pomocnika eksperymentatora oraz nauczyciela. Jego przeguby smarowano maścią „w celu uniknięcia poparzeń i pęcherzy” i podłączano do elektrod. Uczeń pytał, czy to może być niebezpieczne, bo ma kłopoty z sercem. Eksperymentator odpowiadał, że „wstrząsy mogą być bolesne, ale nie powodują uszkodzenia tkanek”.


Psychiatrzy się mylili - kto doszedł do końca skali?


Psychiatrzy i studenci, których poproszono o przewidzenie wyników eksperymentu uważali, że „Do końca skali mogą dojść jedynie osoby poważnie zaburzone - a takich ludzi jest ok. 1%”.

Bardzo, ale to bardzo się pomylili.

W kanonicznym eksperymencie najsilniejszy szok (435-450 V) zaaplikowało uczniowi aż 65% badanych. Nie spodziewano się tak wysokiego odsetka całkowicie ulegających wpływowi autorytetu „eksperymentatora” osób. Zaskoczony autor komentował: „Znalazłem tu (w Ameryce) tyle posłuszeństwa, że wcale już nie było powodu jechać do Niemiec”.

Wyniki nie zmieniały się ze względu na wiek i płeć (kobiety i mężczyźni ulegali w ten sam sposób) ani narodowość. NIKT (!) nie wycofał się, nawet gdy uczeń o to prosił i gdy wołał o pomoc, wydając okrzyki pełne bólu. 80% (!) uczestników nadal aplikowało wstrząsy (300 V) mimo, że uczeń krzyczał „Pozwólcie mi stąd wyjść!” Co więcej: badani, którzy doszły do końca skali byli gotowi kontynuować eksperyment, gdy eksperymentator decydował o jego zakończeniu!

Całkowita nietrafność przewidywań zarówno psychiatrów jak i studentów świadczy o tym, że nie zdajemy sobie sprawy z siły presji, jaka wywierana jest na ludzi przez osoby obdarzone autorytetem oraz o tym, że mimo to, chcemy zachować złudzenia własnej niezależności od wpływów innych ludzi.

Cechy osobowości, poważne zaburzenia czy posłuszeństwo?


Dlaczego aż tak wielu badanych osób zaaplikowało najsilniejszy wstrząs? Czy wszyscy oni są zaburzonymi sadystami lub psychopatami? Niekoniecznie. Świadczy o tym kilka kwestii. Jak się okazało nikomu z uczestników udział w badaniu nie sprawił przyjemności, a swoje wrażenia opisywali jako jedne z najgorszych w całym życiu. Niektórzy usiłowali nawet oszukać eksperymentatora podając wstrząs niższy niż przewidywała instrukcja.

Wszyscy natomiast odczuwali olbrzymią presję podporządkowania się autorytetowi, czyli w tym wypadku, eksperymentatorowi. Byli ślepi posłuszni i wypełniali jego rozkazy aż do końca.

Ale co najważniejsze: badając uczestników Milgram nie wykrył żadnych istotnych różnic osobowościowych (poza jedną, o której zaraz napiszę) pomiędzy tymi, którzy decydowali się wycofać z badania, a tymi, którzy byli gotowi zaaplikować najsilniejszy wstrząs.


Przerażające wnioski z eksperymentu Milgrama


Posłuszeństwo można nawet nasilić. Na wzrost uległości wpływa:
  • bliskość autorytetu i uznanie jego charyzmy;
  • stopień zinstytucjonalizowania autorytetu (gdy stoi za nim urząd, instytucja itp.);
  • gdy do ofiary jest większy dystans, nie ma bezpośredniego kontaktu (w jednej z wersji eksperymentu, gdy „nauczyciel” w ogóle nie widzi „ucznia” odsetek aplikujących maksymalne wstrząsy o sile 450V sięgnął 93%!). Łatwiej ją wtedy zdehumanizować;
  • i (UWAGA, UWAGA!) oto wspomniana cecha osobowościowa, która wyróżnia osoby gotowe zaaplikować innym maksymalne wstrząsy: badani z wysokim wskaźnikiem autorytaryzmu (uwielbienia dla autorytetów) częściej stosowali maksymalne wstrząsy. Jednak niektórzy badacze uważają, że nie jest to wpływ zbyt istotny.

Ale...

Na szczęście można coś zrobić. Liczba osób ulegających autorytetowi zmniejsza się:
  • wraz z bliskością (fizyczną lub emocjonalną) ofiary i koniecznością osobistego fizycznego zaangażowania. Jeśli „nauczyciel” musi siłą przyciskać rękę ucznia do elektrody, to liczba osób aplikujących maksymalny wstrząs spada do 23%;
  • gdy nie ma możności uniknięcia odpowiedzialności za cierpienie ofiary;
  • gdy kilka autorytetów wydaje sprzeczne nakazy;
  • gdy obecne są inne osoby (sprzymierzeńcy) sprzeciwiające się nakazom autorytetu.

Pytania o istotę i źródła zła oraz o konsekwencje ślepego posłuszeństwa i konformizmu zawsze będą aktualne. Dziś tak samo jak wtedy, gdy zadawali je Zimbardo i Milgram.


Przydatne linki i źródła:

przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 15 grudnia 2016

"Rozmiar" cierpienia



Nie ma czegoś takiego, jak obiektywna miara cierpienia - nie da się określić, czy jakiś jego szczególny rodzaj jest mały czy duży. Dla kogoś będzie ono małe i prawie niezauważalne, natomiast dla innej osoby będzie nie do zniesienia.

Odczuwanie cierpienia jest kwestią bardzo subiektywną, zależną od wielu czynników. Można do nich zaliczyć między innymi indywidualną wrażliwość, wcześniejsze doświadczenia, umiejętność tolerowania frustracji czy też (bardzo istotne!) - bliskie relacje i wsparcie. Czynniki zewnętrzne to na przykład aktualne działanie innych stresorów: im jest więcej, tym trudniej znieść kolejny trudny bodziec.

Dobry psycholog Warszawa radzi by nie bagatelizować cudzego cierpienia

Z cierpieniem jest jak z kroplą atramentu wpuszczoną do wody: nawet malutka kropelka może zabarwić całą szklankę. Albo jak z gazem, jak to opisał Victor Frankl. Mały z pozoru drobiazg może wpłynąć na koloryt całości i odebrać przyjemność z innych aktywności.

Każdy z nas to zna. Kiedy masz w bucie nawet niewielkie ziarenko żwiru, frajda z wycieczki zostaje zepsuta, prawda? Trudno się cieszyć pięknym dniem, kiedy wciąż myślisz o nierozwiązanym problemie. Kiedy cierpisz, trudno oderwać się od tego cierpienia, przestać o nim myśleć.

Rozmiar cierpienia jest względny, dlatego dobry psycholog Warszawa radzi, aby nie bagatelizować cierpienia innych, a zwłaszcza nie komentować go słowami: "Nie przesadzaj". Nie wiesz, jak ktoś odczuwa daną sytuację. Dla ciebie to może być drobiazg - dla innej osoby ważna, bolesna sprawa, mocno wpływająca na jakość życia.
przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 8 grudnia 2016

Bycie terapeutą - przywilej poznania wewnętrznych krajobrazów



Prowadzenie psychoterapii to niezwykłe doświadczenie. Daje terapeucie przywilej poznawania wnętrza drugiego człowieka, a czasami dostęp do tego, co dotąd było przemilczane i o czym nie słyszał nikt inny. Ale nakłada również zobowiązania wynikające z możliwości ujrzenia tego wewnętrznego krajobrazu: obowiązek otoczenia go ochroną i zachowania tajemnicy.

Dobry psycholog Warszawa - przywilej psychoterapeuty

Dobry psycholog Warszawa dziękuje swoim pacjentom za otwartość i zaufanie.
przeczytaj cały artykuł ->

niedziela, 4 grudnia 2016

Przestań wpatrywać się w przeszłość



Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu, przestań wpatrywać się w przeszłość. Skończ z rozpamiętywaniem tego, co było i co się nie udało. To przeszłość. Nie da się jej zmienić. Zajmując się tym co było, niepotrzebnie tracisz energię i czas. Swoje zaangażowanie lepiej skierować na to, co dopiero ma nadejść.

Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA dobry psycholog Warszawa  zachęca do zmian

Zajmij się tym, na co możesz mieć wpływ, czyli kształtowaniem swojej przyszłości. Zastanów się, gdzie chcesz być za rok, za dwa, za pięć? Co chcesz, aby się przez ten czas zmieniło? Jak ma wyglądać za pięć lat twoje życie? Przenieś akcenty, mniej skupiając się na pytaniu : co było nie tak?, za to częściej pytając siebie: czego chcę?

Dobry psycholog Warszawa zachęca do zmian - tak, aby za pięć lat znów nie żałować, że się czegoś nie zrobiło.
przeczytaj cały artykuł ->

piątek, 18 listopada 2016

Najskuteczniejszy sposób na destrukcyjne myśli



Próbując pozbyć się destrukcyjnych, negatywnych myśli przez ich wytężone odganianie, tak naprawdę osiągasz efekt wręcz przeciwny do zamierzonego. Bo w ten sposób poświęcasz im uwagę, skupiasz się na nich, tym samym dostarczając im siły i wzmacniając ich obecność w twoim umyśle.

Dobry psycholog Warszawa poleca sposób na destrukcyjne myśli

Czasami wyjaśniam moim pacjentom tę prawidłowość, dając im do wykonania proste zadanie. Usiądź, weź kilka głębokich oddechów, a teraz spróbuj NIE MYŚLEĆ o białych niedźwiedziach* spacerujących nad brzegiem oceanu. Pamiętaj, nie myśl o białych niedźwiedziach spacerujących nas brzegiem oceanu. I jak tam? O czym myślałeś? Jaki obrazek pojawił się przed oczyma twojej wyobraźni. No właśnie...

Ta sama zasada dotyczy emocji. Im bardziej nie chcesz jakiejś emocji czuć i im mocniej sobie to nakazujesz, paradoksalnie - nadajesz jej większą siłę. Możesz to sprawdzić w praktyce. Przypomnij sobie, co się dzieje, kiedy ktoś powtarza ci: ale nie złość się! Złościsz się zazwyczaj jeszcze bardziej. Gdy sam sobie to mówisz, dzieje się to samo.

Nakazując sobie NIE MYŚLEĆ o czymś, tak naprawę zaczynasz się na tym koncentrować. Nie wiem, czy to prawda, ale niektórzy twierdzą, że nasza podświadomość nie zna słowa NIE. I odczytuje wypowiadane w głowie zdania tak, jakby tego NIE w nich nie było.

Tymczasem łatwo przekonać się, że zarówno myśli, jak i emocje nie są niczym trwałym. Przychodzą i odchodzą same. Nie trzeba z nimi nic robić. Przypomnij sobie: emocji, która była tak intensywna w ubiegły wtorek, dziś już przecież nie ma. Może nawet o niej zapomniałeś. Minęła.

Dobry psycholog Warszawa zachęca do obserwacji tego przepływu: jeśli coś się pojawiło, to i zniknie. Samo. Bez natężania, bez wysiłku z twojej strony. Nie oceniaj tego, nie mów, że ta myśl lub emocja jest dobra czy zła. Popatrz na nią, poczuj i pozwól przeminąć. Nie zatrzymuj jej na siłę.

Warto przywołać w tym momencie znaną maksymę starożytnego filozofa Heraklita z Efezu, który powiedział: "Panta rhei" (wszystko płynie). Wszystko jest w ruchu, wszystko ulega przeobrażeniom, stale się zmienia. Nasze myśli i emocje również. Pozwól im na to.

* Można też użyć przykładu z różowymi małpami ;)
przeczytaj cały artykuł ->

niedziela, 13 listopada 2016

Pamiętaj o swoich prawach!



Dbanie o swoje prawa to przede wszystkim twój obowiązek. Niczyj inny. Nie możesz wymagać od innych ludzi, aby je respektowali, jeżeli sam/sama nie będziesz ich przestrzegać.

Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA o podstawowych prawach człowieka

Dobry psycholog Warszawa zachęca do zadbania o swoje podstawowe prawa. Pamiętaj, że masz prawo do:
  • wyrażania swoich opinii, uczuć i potrzeb, jeśli nie ranisz przy tym innych ludzi;
  • wyrażania swoich opinii, uczuć i potrzeb NAWET jeśli ranisz tym innych, dopóki masz nieagresywne intencje (czyli ranienie innych nie stanowi twojego celu, bo celem jest np. obrona twoich praw i granic osobistych);
  • przedstawiania innym swoich próśb i oczekiwań, dopóki uznajesz, że mają oni prawo ci odmówić (i odwrotnie, czyli ty też masz prawo odmówić!);
  • przedyskutowania z drugą osobą sytuacji, gdy kwestia praw i granic poszczególnych osób nie jest jasna;
  • korzystania ze swoich praw .*

* Prawa człowieka według Herberta Fensterheima (za "Asertywność na co dzień czyli jak żyć w zgodzie ze sobą i innymi"; Agnieszka Wróbel)
przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 10 listopada 2016

Natura nigdy nie jest wulgarna



Nagość nigdy nie jest wulgarna. Nagie ciało jest naturalne, podobnie jak reakcje, które wywołuje: zachwyt, podniecenie, pożądanie.

Tę przepiękną przypowieść o dwóch młodzieńcach znalazłam w internecie. Nie wiem, kto jest jej autorem. Ale myślę, że niesie ważne przesłanie dotyczące akceptacji siebie, swojego ciała oraz odczuwanych przez nas emocji.


Tak samo jak nie ma nic złego i wulgarnego w nagości, tak nie ma nic złego w emocjach. Nie ma złych i dobrych emocji. Wszystkie są naturalne, właściwe i ważne, bo dostarczają nam informacji o świecie i o nas samych, mówią o naszym wewnętrznym bogactwie.

Jeśli chodzi o nagość, to wulgarne mogą być jedynie nasze myśli, skojarzenia, znaczenia, jakie jej nadajemy. Czyli to, jak na ciało spojrzymy. Zaprzeczanie naturalnym reakcjom nie spowoduje, że one znikną. One jedynie zejdą "do podziemia", ulegną wyparciu, aby wrócić w najmniej spodziewanym momencie. Tylko ktoś, kto zna swoje ciało, jest w stanie zrozumieć jego reakcje, widzieć je i uświadamiać sobie, co oznacza również - móc je ukierunkować.

Bardzo podobnie jest, jeśli natomiast chodzi o emocje. Zły, niewłaściwy może być jedynie sposób ich wyrażania, taki, który krzywdzi innych ludzi i niszczy nasze z nimi relacje. Same w sobie wszystkie są w porządku. Tylko ktoś, zna swoje emocje, kto ich nie wypiera, nie zaprzecza, że je odczuwa, może mieć nad nimi kontrolę. A nawet nie tyle mieć kontrolę, co być z nimi w kontakcie.

Dobry psycholog Warszawa zachęca do polubienia i zaakceptowania swojego ciała i swoich odczuć - po prostu siebie.
przeczytaj cały artykuł ->

wtorek, 1 listopada 2016

Pozwolić odejść to nie znaczy zapomnieć



Czasami nie pozwalamy odejść naszym umarłym bliskim, sądząc, że pozwolić odejść to to samo, co o nich zapomnieć. Rozmyślamy o niedokończonych sprawach, których już nigdy nie uda się dokończyć. Pielęgnujemy w ten sposób dawne niewyjaśnione sprawy i żale i wciąż przywołujemy emocje, które trwają jak zamrożone w czasie i nie pozwalają pojawić się czemuś nowemu.

Dobry psycholog Warszawa o pamięci i pożegnaniach

Pozwolić odejść oznacza pogodzić się z tym, że pewne rzeczy już nigdy się nie zdarzą. Nie zapominać, bo zapomnieć się nie da, ale zaakceptować przemijanie. Pogrzebać do końca to, co umarło. Pozwolić zakończyć się żałobie.

Tak, to trudne, ale to jedyna droga, aby pozwolić im odejść, a sobie - odzyskać wewnętrzną wolność, spokój oraz zgodę na to, co tu i teraz i na przyszłość. Zgodę na pójście dalej. Dobry psycholog Warszawa zachęca, szczególnie dziś, do refleksji nad trudną sztuką pożegnań.
przeczytaj cały artykuł ->

piątek, 28 października 2016

Przeszłość czy przyszłość?



Wybór należy do Ciebie. To Ty decydujesz, jak uzupełnisz napis.

Dobry psycholog Warszawa i Loesje przypominają, że decyzja należy do ciebie

To od Ciebie zależy, czy skupisz się na przeszłości czy na przyszłości. To Twoja decyzja, czy oglądasz się do tyłu, czy patrzysz w przód. Co jest dla Ciebie ważniejsze?
przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 27 października 2016

Odkrywanie nowych lądów - psychoterapia jako podróż



Czasami o psychoterapii mówi się metaforycznie jako o podróży. Jej cele mogą być bardzo różne, w zależności od oczekiwań osoby zgłaszającej się po pomoc czy koncepcji, której założenia terapeuta stosuje w pracy psychoterapeutycznej. Jednak zawsze decyzja o psychoterapii oznacza zmianę.




Może to być zmiana w myśleniu, przeżywaniu, zachowaniu, czy choćby w spojrzeniu na siebie. Na pewno pojawi się coś nowego - ów metaforyczny nowy ląd. Ale droga do niego bywa trudna, bo przecież wyruszając w podróż trzeba zostawić za sobą znane i oswojone, choć niewygodne schematy - stracić z oczu wybrzeże na długi czas. Dlatego dobry psycholog Warszawa zwykle ostrzega swoich pacjentów, że psychoterapia nie przebiega prosto jak od linijki.

Mogą się zdarzać momenty zastoju, a czasem obawa powoduje, że robi się dwa kroki w tył. Bywają też momenty pogorszenia, kiedy trzeba się skonfrontować z bolesnymi wspomnieniami lub trudnymi emocjami. Ale tylko w ten sposób można odkryć nowe lądy, więc te trudności należy traktować jako naturalny element procesu psychoterapii.
przeczytaj cały artykuł ->

poniedziałek, 17 października 2016

Porada na kolejny tydzień - zacznij działać!



Same zamierzenia nie wystarczą. Potrzebne jest jeszcze podjęcie działania. Marzysz o czymś? Chcesz coś osiągnąć? Zacznij działać :)

Działaj w zgodzie ze swoją hierarchią wartości i nie przejmuj się, że osiągnięcie celu zabierze dużo czasu.

Dobry psycholog Warszawa i Goethe o śmiałości w dzialaniu

Dobry psycholog Warszawa zachęca do śmiałości w realizowaniu swoich marzeń.

przeczytaj cały artykuł ->

sobota, 15 października 2016

Psychoterapia - refleksja nad swoimi doświadczeniami



Psychoterapię można potraktować jako trenowanie postawy refleksyjnej. Sesja psychoterapeutyczna to czas na zastanowienie się nad sobą i swoimi doświadczeniami.

Dlaczego robię to, co robię? Co mną kieruje? Jakie motywacje stoją za moimi działaniami?

Dobry psycholog Warszawa o korzyściach z postawy refleksyjnej

Wzmocnienie postawy refleksyjnej zwiększa poczucie bezpieczeństwa - im pewniej czujesz się ze sobą, im lepiej siebie rozumiesz, tym większy wpływ masz na swoje działania, a w efekcie stajesz się bardziej elastyczny.

Dobry psycholog Warszawa zachęca do rozwijania samoświadomości.

przeczytaj cały artykuł ->

środa, 28 września 2016

Z dedykacją dla tych, którzy tworzą



Kreatywne może być myślenie, podejście do problemu, rozwiązanie. Ale twórczość to coś znacznie więcej niż kreatywność.

Dobry psycholog Warszawa o kreatywności

Ale tylko prawdziwy artysta potrafi stworzyć zachwycający obraz, poruszający emocje wiersz, przykuwający wzrok rysunek czy niepowtarzalne rękodzieło.

To post dedykowany tym, którzy tworzą, a których miałam okazję wspierać jako psycholog i towarzyszyć im w osobistym rozwoju. Za tę możliwość serdecznie Wam dziękuję.
przeczytaj cały artykuł ->

wtorek, 27 września 2016

O wyrównywaniu rachunków



Kiedy słyszę, jak ktoś mówi o wyrównywaniu rachunków, robi mi się smutno. Nie z powodu osoby, z którą owe rachunki mają być wyrównane, tylko z myślą o tym, który takie słowa wypowiada.

Dobry psycholog Warszawa o zemście i wyrównywaniu rachunków

Tak, zemsta może przynieść chwilową satysfakcję czy ulgę. To prawda. Ale na dłuższą metę jest emocjonalnie destrukcyjna. Płaci się za nią wysoką emocjonalną cenę. Dlatego dobry psycholog Warszawa podczas pracy terapeutycznej z osobami przeżywającymi poczucie krzywdy tyle uwagi poświęca kwestii wybaczenia. Bo wybaczenie też nie jest dla tego, kto krzywdę wyrządził, tylko dla skrzywdzonego. Aby mógł iść dalej - wolno, bez uwiązania do bolesnej przeszłości i nieustannego rozmyślania o tym, co mu wyrządzono.

To nie jest łatwe. Wymaga czasu i przepracowania dawnych uraz. Ale na dłuższą metę buduje. Bo jedynymi osobami, z którymi trzeba rachunki wyrównać, są ci, którzy byli pomocni.
przeczytaj cały artykuł ->

niedziela, 25 września 2016

Refleksja o nadziei



Optymizm i zdolność do nadziei pozwalają człowiekowi zacząć wszystko od nowa, nawet jeśli wszystko wydawało się skończone.


Zawsze można zacząć od nowa. Zawsze można dokonać zmian w swoim życiu. Najstarsza pacjentka, z którą miałam przyjemność pracować w moim gabinecie psychologicznym w Warszawie, miała 74 lata i pamiętam, jaką rewolucję zrobiła w swoim życiu, gdy codzienność przestała jej odpowiadać, więc argumenty, że ktoś jest za stary na zmiany, zupełnie mnie nie przekonują.

Dobry psycholog Warszawa zachęca do pielęgnowania tej cudownej cechy, jaką jest zdolność do nadziei :)

ps. Dziękuję E. za podrzucenie cytatu z książki Raya Bradbury'ego
przeczytaj cały artykuł ->

piątek, 23 września 2016

Zdrowy egoizm - czyli zadbaj o siebie



Pojęcie zdrowego egoizmu na dobre zadomowiło się w powszechnej świadomości. A jednak wiele osób wciąż ma problem z tym, aby zatroszczyć się o siebie, tak, jakby zdrowa miłość własna były czymś niewłaściwym. A przecież miłość i szacunek do siebie samego nie oznacza, że inni nas nie obchodzą czy są kompletnie nieważni. Są i powinni być ważni, ale nie należy przy tym zapominać o sobie. Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.

dobry psycholog warszawa o zdrowym egoizmie

Naukę zdrowego egoizmu warto zacząć od asertywności. W tym miejscu ważna uwaga: asertywność to nie agresja, to nie chamstwo i nieliczenie się z innymi ludźmi. Taka postawa to skrajny egoizm, a nie asertywność czy zdrowa troska o siebie. Skrajny egoista jest skoncentrowany na zaspokajaniu wyłącznie własnych potrzeb bez oglądania się na potrzeby i uczucia innych osób, bez szacunku dla nich, a czasem nawet ich kosztem *.

Tymczasem dobry psycholog Warszawa określa zdrowy egoizm i asertywność inaczej.

Osoba asertywna to ktoś, kto daje sobie prawo do:

  • wyrażania swoich opinii, uczuć i potrzeb, jeśli nie rani innych;
  • wyrażania swoich opinii, uczuć i potrzeb NAWET jesli rani to innych, dopóki ma nieagresywne intencje (czyli ranienie innych nie stanowi celu, bo celem jest np. obrona swoich granic osobistych);
  • przedstawiania innym swoich próśb i oczekiwań, dopóki uznaje, że mają oni prawo odmówić (i w drugą stronę też!);
  • przedyskutowania z druga osobą sytuacji, gdy kwestia praw i granic poszczególnych osób nie jest jasna;
  • korzystania ze swoich praw . **

Osoba asertywna dba o innych, ale nie zapomina o sobie. I właśnie do tego zachęca psycholog, kiedy mówi, że warto być zdrowym egoistą.

* więcej na ten temat w poście "Egoizm - altruizm"
** Prawa człowieka według Herberta Fensterheima (za "Asertywność na co dzień czyli jak żyć w zgodzie ze sobą i innymi"; Agnieszka Wróbel)
przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 15 września 2016

Podstawowe oznaki zdrowia psychicznego - umieć kochać i pracować



Chociaż nie jestem entuzjastyczną fanką "dziadka" Freuda i ortodoksyjnej psychoanalizy, to podana przez niego w przytoczonej anegdocie definicja zdrowia psychicznego i dojrzałości wydaje mi się niezwykle celna. Bo bardzo współczesna i obejmująca bardzo róznowrodne aspekty tego zagadnienia. Mógłby się pod nią podpisać niejeden doświadczony psychoterapeuta i dobry psycholog Warszawa.


psycholog Warszawa

Nie wiem, czy owa rozmowa twórcy psychoanalizy ze studentem rzeczywiście się odbyła, czy stanowi tylko zgrabną anegdotę. Niezależnie od tego, wpisuje się ona w długą tradycję prób stworzenia kompletnej definicji zdrowia.

Z punktu widzenia medycyny zdrowie psychiczne jest po prostu brakiem objawów psychopatologicznych oraz (w szerszym ujęciu) - brakiem defektów w strukturze osobowości i funkcjach psychicznych jednostki. W ujęciu socjologicznym stanowi ono zdolność człowieka do przystosowania się do norm kulturowych panujących w jego środowisku. Zdrowa jednostka w trakcje swojego wychowania i socjalizacji uwewnętrznia normy społeczne, nabywa umiejętności niezbędne do prawidłowego funkcjonowania w grupie społecznej oraz potrafi funkcjonować w rolach społecznych charakterystycznych dla jej środowiska. Z kolei dobry psycholog Warszawa określi zdrowie psychiczne jako umiejętność osiągania satysfakcji ze swojego życia, realistyczną percepcję otoczenia oraz zdolność do samorealizacji i rozwoju osobistego. Ze zdrowiem wiąże się również stabilne i adekwatne poczucie własnej wartości oraz tożsamości.

Trzeba przy tym pamiętać, że nie istnieje jedna uniwersalna definicja zdrowia psychicznego - jej opracowanie jest niemożliwe z powodu różnych czynników, przede wszystkim na skutek wielu współistniejących, a sprzecznych ze sobą teorii i różnic kulturowych. Jednak nie można zredukować zdrowia psychicznego do braku rozpoznanej choroby psychicznej. Jest ono czymś zacznie więcej. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zdrowie psychiczne to dobrostan, w którym człowiek realizuje swoje możliwości, jest w stanie uczestniczyć w życiu społecznym oraz produktywnie pracować, a także radzić sobie z różnorodnymi sytuacjami życiowymi.

Jak widać, WHO definiuje zdrowie psychiczne w sposób zadziwiająco podobny do tego, co powiedział Freud. Zwłaszcza, że w ostatnich latach ta definicja została uzupełniona o zdolność do prowadzenia produktywnego życia społecznego i ekonomicznego, a także o wymiar duchowy.

Również psycholodzy ujmują zdrowie psychiczne na różne sposoby. Kazimierz Jankowski mówił w tym kontekście o zdolności jednostki do wszechstronnego rozwoju oraz odkrywania i realizowania swojej hierarchii wartości aż do osobistego ideału. Maria Jahoda twierdziła z kolei, że człowiek zdrowy psychicznie potrafi aktywnie przystosowywać się do otoczenia i spełniać jego wymagania bez utraty osobistej indywidualności, charakteryzuje się zintegrowaną osobowością, postrzega siebie i świat adekwatnie do aktualnej sytuacji i swoich możliwości, umiejąc zdobyć się na zdrowy egoizm, a czasem wychodząc poza własne potrzeby.
przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 8 września 2016

Spokoju nie znajdziesz na zewnątrz



Słowa Marvina Gaye'a (lub inne cytaty o podobnym znaczeniu) powtarzane były już tyle razy, że stały się niemal wyświechtanym banałem. A jednak banałem nie są. To raczej trudna, bo (wbrew pozorom) wcale nieoczywista droga do odnalezienia wewnętrznego spokoju.

psycholog w Warszawie

Warto zacząć od zauważenia w swoim wnętrzu jego przeciwności, czyli emocjonalnego niepokoju. Bo to właśnie wewnętrzny niepokój, lęk czy rozedrganie każą ludziom podejmować różne, czasami chaotyczne lub pośpieszne działania zmierzające do ich uśmierzenia. Więcej hobby, więcej pieniędzy, więcej rozrywek - to wszystko najczęściej paniczne próby ucieczki od swojego wnętrza. Po to, aby z tym lękiem czy niepokojem się nie spotkać. Nie zobaczyć go.

Szukanie na zewnątrz, a nie w sobie to trochę znak naszych czasów. Ale każdy, kto próbuje tej drogi ucieczki, wcześniej czy później przekonuje się, że ta metoda nie działa lub działa na krótko. Potem trzeba jeszcze więcej rozrywek i aktywności, bo wewnętrzny niepokój znów daje o sobie znać. Jedyna skuteczna metoda to zatrzymać się, przestać wciąż uciekać i szukać na zewnątrz. Przyjrzeć się swoim emocjom, zidentyfikować je, nazwać, a wreszcie zaakceptować. Bardzo pomocne jest odkrycie, że żadna emocja nie trwa wiecznie. Ucieczka nie jest konieczna - wystarczy trochę poczekać, a każda emocja minie sama. Cechą charakterystyczną emocji jest ich nietrwałość. Jeśli ich nie podsycamy, nie nakręcamy się - same wygasają.

Zrób eksperyment: przypomnij sobie smutki lub radości sprzed roku, dwóch lat, pięciu. Dziś nie przeżywasz ich tak mocno, prawda? A może wcale już o nich nie pamiętasz. Nie są już centrum twojego świata, choć wtedy wydawało się, że nigdy nie miną. Dobry psycholog Warszawa zachęca właśnie do tego: przestań szukać na zewnątrz, zajrzyj do swojego wnętrza i sprawdź, co tam znajdziesz. Doświadczenie (czy po prostu przypomnienie sobie) przemijania emocji to pierwszy krok do wewnętrznego spokoju.

Zajrzyj również tutaj ->
przeczytaj cały artykuł ->

wtorek, 6 września 2016

Gdy głupiec nie ma racji



Każdy z nas zna ludzi, którzy nie są w stanie spokojnie bronić swojej racji, zamiast argumentów używając krzyku lub obelg. Przykładów dostarcza życie codzienne, a wiele takich osób widzimy na ekranach telewizorów. Telewizor czy komputer można po prostu wyłączyć, bo po co fundować sobie negatywne emocje. Ale co zrobić ze znajomymi lub członkami rodziny, którzy tak postępują?

dobry psycholog Warszawa

Można oczywiście próbować rozszyfrować motywy, które stoją za takimi zachowaniami. Często jest to dramatyczna próba podtrzymania chwiejnego poczucia własnej wartości lub zbudowania go cudzym kosztem. Człowiek, który jest pewny siebie i ma stabilną samoocenę, nie musi krzyczeć.

A gdyby spojrzeć na tę sprawę pół żartem pół serio? Podobnie jest przecież w świecie zwierząt. Przypomnijcie sobie. Duże psy nie muszą szczekać, aby zaznaczyć swoją obecność i wzbudzić szacunek. Głośno szczekają psy małe, których inaczej nikt by nawet nie zauważył.

Dobry psycholog Warszawa radzi zachować dystans. Nie ma sensu wchodzenie w dyskusje prowadzone w taki sposób. Nie ma takiego obowiązku, nawet jeśli jest to osoba z rodziny. Nie musimy pozwalać na to, aby ktoś sprawiał nam przykrość, bo bycie członkiem rodziny (ciocią, ojcem, mężem, siostrą) nie daje takich uprawnień. Mamy prawo się bronić.

Ale w swoich zachowaniach starajmy się nie upodabniać do głupca z obrazka. Post na ten temat był już na blogu Pracowni Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA, tutaj - >

Psycholog Warszawa poleca również ten obrazek z psychologicznym podtekstem ;)
przeczytaj cały artykuł ->

sobota, 3 września 2016

Co to znaczy prawdziwa miłość? - audycja w programie 4 Polskiego Radia



Czym jest prawdziwa miłość? Czym różni się od zakochania?


W badaniu „Miłość i zdrada” przeprowadzonym dla profesora Zbigniewa Izdebskiego aż 70 procent dorosłych Polaków zadeklarowało, że przeżyli prawdziwą miłość. Równocześnie aż 8 procent przyznaje, że zdarzyło im się być w dwóch związkach jednocześnie. Chociaż prawdopodobieństwo spotkania prawdziwej miłości wzrasta wraz z wiekiem, to niestety zmniejsza się trwałość tworzonych związków. Dlaczego ludzie zdradzają? Czym miłość różni się od zakochania?

kliknij w link i posłuchaj audycji:
Pracownia Pomocy Psychologicznej w SALAMANDRA w Czacie Czwórki o zakochaniu, miłości i zdradzie - >

Dobry psycholog Warszawa o miłości

Psycholog przestrzega - nie mylmy zakochania z miłością


Wiele osób pojęć "zakochanie" i "miłość" używa zamiennie, błędnie utożsamiając motyle w brzuchu z prawdziwą miłością. Tymczasem zakochanie, zauroczenie to tylko jeden z elementów miłości. Bywa bardzo dobrym klejem dla przyszłego związku, ale trzeba pamiętać, że nie trwa wieczne i to jest jego cecha charakterystyczna. Jeśli będziemy oczekiwać, że do zbudowania trwałego związku wystarczy zakochanie - przeżyjemy srogi zawód.

Włoska psycholog z Uniwersytetu w Pizie Donatella Marazziti uważa, że w powiedzeniu, że zakochani szaleją na swoim punkcie jest dużo prawdy. Osoby świeżo zakochane zachowują się w sposób podobny do ludzi z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi lub z zaburzeniami zachowania (zalicza się do nich między pracoholików, zakupoholików, nałogowych hazardzistów). I zakochani i zaburzeni przeżywają ogromne wahania nastroju (od załamania do euforii), doświadczają natrętnych myśli (o obiekcie uwielbienia lub o grze na automatach), idealizują obiekt swojego pożądania i panicznie boją się go utracić. Nic dziwnego, że zakochanie znalazło się w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 pod numerem F63.9 jako zaburzenia nawyków i popędów, nie określone.

Tak, to cudowne uczucie kiedy spotykamy drugą osobę i tracimy dla niej głowę, ale stan zauroczenia z definicji nie trwa zbyt długo. Średnio silne zakochanie 2-3 lata. Potem spada poziom substancji odpowiedzialnych za "chemię" czyli fenyloetyloaminy oraz dopaminy. Dlatego te 2-3 lata to czas na stworzenie bardziej trwałych więzi, opartych za zaufaniu, bliskości, zaangażowaniu. Dobry psycholog Warszawa przestrzega, że jeśli para ich nie zbuduje, licząc tylko na moc motyli w brzuchu, związek po prostu się rozpadnie.

Ludzie zdradzają znacznie częściej niż się wydaje


Z przeprowadzonych badań wynika, że ludzie zdradzają znacznie częściej niż się na pozór wydaje. Wydaje się nam, że nasz partner jest nam wierny, my sami jesteśmy wierni, gdy tymczasem aż 8 procent osób pozostających w związkach trwających dłużej niż pół roku przyznaje, że zdarzyło się być w dwóch związkach jednocześnie. Niektóre inne badania wskazują, że ten odsetek jest jeszcze wyższy i nawet 30 procent osób kiedyś zdradziło swojego partnera/partnerkę.

W takim momencie pojawia się pytanie, co tak naprawdę spowodowało, że postanowili się zaangażować w dwie relacje równocześnie. Pytanie o przyczyny zadają sobie wszystkie osoby, które były ofiarą zdrady. Co się takiego stało? Czy można coś zrobić? Czy związek po zdradzie może trwać? Jak naprawić to, co się wydarzyło?

Wiele par mimo zdrady decyduje się pracować nad związkiem i przychodzi do gabinetu psychologa na psychoterapię dla par. Wtedy rzeczywiście jest szansa, że da się ten związek poskładać. Ale wymaga to po pierwsze: ogromnej dobrej woli z obu stron, a po drugie: ciężkiej pracy nad jakością związku. A także odkrycia, co się stało, że do zdrady doszło. Zazwyczaj przyczyną jest to, że jedna ze stron czuje, że jej ważne potrzeby emocjonalne, seksualne w ramach tego związku nie są zaspokojone. I wtedy pojawia się trzecia osoba, która te potrzeby zaspokoi.

Komunikacja to podstawa udanego związku


Na każdym etapie trwania związku warto rozmawiać o swoich potrzebach i oczekiwaniach w relacji. Bardzo dużo problemów bierze się stąd, że ludzie ze sobą nie rozmawiają. Warto wyjaśniać nieporozumienia zanim się problemy skumulują, jak najpocześniej, bo po kilku latach może już nie być czego zbierać.

Dobry psycholog Warszawa poleca także inne posty o komunikacji i relacjach:
Jak rozmawiać, żeby się porozumieć ->
Wierność jako wybór ->
Mit romantycznej miłości ->
przeczytaj cały artykuł ->

piątek, 2 września 2016

Właściwy sposób na wroga



Te słowa znalazłam w jednej z opowieści psychoterapeutycznych zebranych w książce "Istoty ulotne" Irvinga D. Yaloma, jednego z najlepszych na świecie psychoterapeutów, a przy okazji jednego z moich ulubionych autorów. Potrafi pisać o psychoterapii z taką lekkością, a zarazem głębią, że jego książki czyta się jak poruszające powieści sensacyjne, w których zawsze jest trzech najważniejszych bohaterów: terapeuta, jego pacjent i relacja terapeutyczna, która tworzy się pomiędzy nimi i stanowi najważniejszy czynnik zmiany.

psychoterapia warszawa

Ktoś mógłby powiedzieć, że to jedynie idealistyczny postulat, nie do utrzymania w realnym życiu, ale warto zastanowić się nad tym zdaniem. Czy zachowując się tak samo jak twój wróg, nie stajesz się taki sam jak on? Czy pozwalając sobie na okrucieństwo, obelgi czy agresję, nie powodujesz, że jest ich coraz więcej? Gdy dajesz sobie do nich prawo, zmieniają tylko autora, wykonawcę, a ty upodabniasz się do swojego wroga.

Czy upodabniając się do niego, nie przykładasz ręki do tego, aby świat stał się taki, jak on chce? Czy w ten sposób nie stajesz tak naprawdę po jego stronie? Czy nie pomagasz mu zmienić świata w pożądanym przez niego kierunku? Robisz przecież dokładnie to samo, co on, tylko komuś innemu? Dobry psycholog Warszawa zachęca do refleksji.

ps. Chciałabym w tym miejscu podziękować jednej z moich pacjentek, która wspomniała o tej książce podczas którejś z naszych cotygodniowych sesji, inspirując do jej zakupu, a zarazem uświadamiając mi, jak wiele takich inspiracji zawdzięczam jej i innym osobom, które przychodzą do mojego gabinetu psychologicznego lub korzystają z porad online, zwracając się o pomoc, a przy okazji dzieląc się swoimi zainteresowaniami i pasjami. Dziękuję :)
przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 1 września 2016

Humanistycznie o rozwoju człowieka



Carl Rogers to amerykański psycholog i psychoterapeuta, znany przede wszystkim jako przedstawiciel psychologii humanistycznej. Był przekonany o unikalnym charakterze każdego człowieka i jego doświadczeń. Wierzył też, że nawet w osobach aspołecznych czy niedojrzałych można dostrzec potencjał rozwojowy w kierunku dobra.

dobry psycholog Warszawa

W swojej pracy wiele uwagi poświęcał zagadnieniom dotyczącym rozwojowi człowieka. Uważał, że niezwykle ważny dla zdrowia psychicznego jednostki jest kontakt z własnymi potrzebami i emocjami. Wychodził również z założenia, że natura człowieka jest zasadniczo pozytywna i dobra, a okrucieństwo i zło są wynikiem niekorzystnych zewnętrznych uwarunkowań.

Zaliczał do nich zwłaszcza brak bezwarunkowej akceptacji dziecka i niezaspokojenie jego naturalnych potrzeb, takich jak potrzeba miłości, bliskości i akceptacji. Jest to opinia, którą dziś podziela każdy dobry psycholog Warszawa.

Jego zdaniem, bezwarunkowa akceptacja ze strony rodziców umożliwia pełną akceptację siebie samego, swoich doznań i uczuć, dając szansę na rozwój wszystkich tkwiących w człowieku możliwości.
przeczytaj cały artykuł ->

piątek, 26 sierpnia 2016

Zanim odpowiesz - posłuchaj... - porada nie całkiem psychologiczna



Do dobrego życia wcale nie potrzebna jest wcale głęboka, nie wiadomo jak specjalistyczna wiedza. Psycholog czasami bywa zbędny. Wystarczy nieco cierpliwości, namysłu, wstrzemięźliwości, wyrozumiałości i wytrwałości. To takie proste, że aż może wydawać się zbyt banalne.

dobry psycholog Warszawa

Ale dobry psycholog Warszawa radzi, zgodnie z zaleceniami Ernesta Hemingwaya: zanim odpowiesz - pomyśl, a zanim uznasz, że te słowa są niewiele warte, bo za oczywiste, podejmij próbę. I sprawdź, co się stanie :)

Weekendowe pozdrowienia przesyła Elżbieta Grabarczyk :)
przeczytaj cały artykuł ->

sobota, 20 sierpnia 2016

Mechanizmy obronne a homofobia - audycja w radiu Medium Publiczne



Trochę na wesoło, ale w gruncie rzeczy bardzo serio. W poniedziałek 1 sierpnia 2016 w Radiu Medium Publiczne rozmawiałyśmy o mechanizmach obronnych i o tym, jak to możliwe, że można robić rzeczy złe i nadal uważać się za dobrego człowieka. Mechanizmy obronne to nieświadome, automatyczne sposoby, które nasza psychika wykorzystuje do obrony przed przed przyjęciem do świadomości trudnych, niewygodnych czy wstydliwych emocji, postaw i impulsów. Jak mechanizmy obronne, a zwłaszcza mechanizm wyparcia, mają się do homofobii?

dobry psycholog warszawa

Dobry psycholog Warszawa zaprasza do lektury również innych postów dotyczących mechanizmów obronnych.

Więcej na ten temat znajdziecie pod etykietą: mechanizmy obronne
przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 18 sierpnia 2016

Ludzie nie muszą rozumieć twojej drogi



Ludzie nie muszą rozumieć Twojej drogi. To przecież Twoja droga, nie ich.

dobry psycholog Warszawa

Nie muszą zgadzać się z twoimi wyborami. Nie muszą ich rozumieć. Nie muszą ich akceptować. To Twoje wybory. I ty decydujesz, czy chcesz je komukolwiek wyjaśniać.

Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA zachęca do odwagi w podążaniu swoją drogą.
przeczytaj cały artykuł ->

środa, 17 sierpnia 2016

Do kogo należy obelga?



Spotykając się z nieprzyjemnym zachowaniem lub przykrymi słowami (a każdy z nas czasami ma do czynienia z niemiłymi czy wręcz chamskimi osobami), możemy postąpić na dwa sposoby. Przejąć się tym, co słyszymy i wziąć to do serca lub... pozostawić obelgę "właścicielowi", czyli temu, kto ją wypowiedział.



Jak to zrobić? Uświadomić sobie, że jego słowa należą do niego. Ma prawo tak sobie myśleć i tak sobie uważać. To jego opinia. Ale ta opinia, ocena, czy właśnie obelga nie jest przecież faktem na nasz temat. I nie stanie się nim, dopóki na to nie pozwolimy.

Nie będzie nas w żaden sposób dotyczyć , dopóki jej nie przyjmiemy, nie uznamy za własną. A przecież nie musimy przyjmować takiego "prezentu". Tu jest miejsce i czas na asertywne postawienie granicy. Możemy stwierdzić: "To nie moje!" W ten sposób będziemy chronić swoje poczucie wartości i budować niezależność od cudzych opinii.

Dobry psycholog Warszawa zachęca do asertywnego stawiania granic.
przeczytaj cały artykuł ->

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Dojrzałość emocjonalna - o dobrodziejstwie sprzeczności



Niekiedy dojrzałość emocjonalną określa się jako zdolność do tolerowania sprzecznych uczuć, bez konieczności uzgadniania ich na siłę. Kiedy ktoś potrafi w swojej psychice pomieścić ambiwalentne uczucia, zwykle przeżywa mniej lęku. Jego postrzeganiem nie rządzi mechanizm obronny polegający na rozszczepieniu.

Rozszczepienie to taki sposób patrzenia na świat, innych ludzi czy zewnętrzne obiekty, który polega na dokonaniu ich ostrego podziału: są one albo całkiem dobre, albo całkiem złe. Nie ma innych możliwości. Nie ma odcieni, sytuacji pośrednich. Nie ma sytuacji, gdy ktoś bywa trochę dobry, a trochę zły.

Ktoś, kto stosuje (nieświadomie, bo podobnie jak większość mechanizmów obronnych również rozszczepienie jest mechanizmem nieświadomym) mechanizm rozszczepienia, dokonuje jednoznacznej klasyfikacji innych osób: zostają one zaklasyfikowane do jednej z tych dwóch kategorii i będą konsekwentne idealizowane lub deprecjonowane (ich wartość będzie pomniejszana).

Podobnie będą klasyfikowane przez rozszczepiającego inne obiekty: rodzina (nasza jest idealna - wszystkie inne złe), czyjaś moralność (jest postrzegany jako święty albo grzesznik), poczucie własnej wartości (jestem chodzącym ideałem - jestem beznadziejny).

dobry psycholog Warszawa

Umiejętność znoszenia ambiwalencji, czyli jednoczesnego przeżywania sprzecznych odczuć, ocen na temat tej samej osoby, tego samego zagadnienia (na przykład: lubię cię, ale czasem mnie irytujesz, to mnie fascynuje, ale jednocześnie napawa lękiem) to nie tylko przejaw dojrzałości psychicznej.

To przede wszystkim postawa ułatwiająca prawdziwy kontakt ze światem i z samym sobą. Bo nie trzeba udawać, że któregoś kawałka nie ma. Nie trzeba usztywniać się w przekonaniu, że jestem tylko dobry albo tylko zły. Że świat jest tylko okrutny lub tylko urzekający. Nie trzeba bronić żadnej twierdzy. Jest miejsce na te sprzeczności.

Dobry psycholog Warszawa zachęca do refleksji nad własną zdolnością do tolerowania sprzeczności.

przeczytaj cały artykuł ->

piątek, 29 lipca 2016

Skąd fenomen gry Pokemon GO?



W ubiegły czwartek na zaproszenie Polskiego Radia Dzieciom zastanawialiśmy się nad przyczynami ogromnej popularności aplikacji Pokemon GO. Co decyduje o jej sukcesie? Czym ta gra różni się od innych? Dlaczego internet i gry komputerowe potrafią tak wciągać? Czy można uzależnić się od gier? Jak to jest, że wirtualna rzeczywistość wywołuje bardzo realne emocje?

Na te i inne pytania związane z urokami i niebezpieczeństwami mobilnych aplikacji i gier próbowaliśmy odpowiedzieć razem z Sebastianem Bryksem, blogerem marketingowym i graczem. Czy podobnie widzi to dobry psycholog Warszawa i gracz?
Audycję poprowadziła Joanna Ficińska.

Dobry psycholog Warszawa o fenomenie Pokemon GO



przeczytaj cały artykuł ->

poniedziałek, 25 lipca 2016

Porada (nie tylko psychologiczna) na poniedziałek i cały tydzień



No właśnie... Jak łatwo zajmować się bałaganem na cudzym podwórku. Łatwiej niż posprzątać u siebie, prawda? Może dlatego miewamy tendencje do wytykania innym ich błędów i niedoskonałości? Pokazywania palcem, że u tamtych jest gorzej, że tamta ma więcej za uszami.

dobry psycholog warszawa

Jednak efekty takiej postawy bywają opłakane. Jeśli każdy skupiłby się tylko na wytykaniu innym bałaganu pod ich drzwiami, a zaniedbałby własne? Jego bałagan i chaos skorzystałby z okazji i rozrósł do ogromnych rozmiarów. Cała ulica byłaby brudna. A może nawet cały świat, jeśli każdy porzuciłby osobistą odpowiedzialność za swój kawałek bałaganu?

Pracownia Pomocy Psychologicznej SALAMANDRA zachęca do sprzątania :) Każdy swojego kawałka. Cała ulica stanie się czysta!
przeczytaj cały artykuł ->

niedziela, 17 lipca 2016

Dezyderata - wskazówki na temat dobrego życia



Poemat napisany w 1927 roku przez Maxa Ehrmanna.



Błędna, ale często powtarzana pogłoska o anonimowym autorstwie Dezyderatów i ich powstaniu w 1692 roku wzięła się stąd, że już po śmierci autora tekst poematu został wydrukowany najpierw w tomiku poezji, a następnie w gazetce parafialnej Starego Kościoła pod wezwaniem Św. Pawła w Baltimore (wybudowanego właśnie w 1692 roku) i stąd trafił do kultury masowej.

Dezyderata - dobry psycholog Warszawa

Poruszające, ponadczasowe i zawsze aktualne wskazówki na temat dobrego życia. Dobry psycholog Warszawa poleca:

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie udawaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa, masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami to ciągle jest piękny świat. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 14 lipca 2016

Chwila, gdy naokoło jest tylko czerń



Chwila, gdy naokoło jest tylko czerń, to chwila zwiastująca rychłe nadejście prawdziwej przemiany. To punkt przejścia, tak jak zimowe i letnie przesilenie.

dobry psycholog Warszawa

Czasami ten moment odczuwamy jako impas, zastój czy wręcz cofnięcie się w tył. Każdy dobry psycholog Warszawa zna te momenty z własnej pracy. Wydaje się, że psychoterapia stoi w miejscu, że w pracy z pacjentem nie dokonują się żadne postępy. Bywa, że mamy do czynienia nawet z regresem. Często to właśnie ten moment poprzedza rzeczywisty przełom w procesie terapii czy w życiu. Nie należy się więc nim niepokoić. To tylko chwilowy impas. Niech zmiany dokonują się we własnym tempie.

Dobry psycholog Warszawa zaprasza.
przeczytaj cały artykuł ->

środa, 6 lipca 2016

Co kształtuje Twoje życie?



Kiedy mowa o motywacjach kierujących ludzkim postępowaniem, zazwyczaj wspomina się o emocjach i potrzebach. To one mają być siłami kształtującymi nasze życie, to one decydują o naszych wyborach. Tak rzeczywiście jest, ale nie nalezy zapominać i jeszcze jednej sile wpływającej na dokonywane przez nas wybory. Jest nią osobista hierarchia wartości.

dobry psycholog Warszawa

Osobista hierarchia wartości mówi o tym, co jest ważne, czym kierujemy się w swoim postępowaniu, w swoich relacjach z ludźmi. Zagadnienia z tym związane należą przede wszystkim do obszaru zainteresowań etyki, ale również dobry psycholog Warszawa nie może ich pomijać w swojej pracy z pacjentami.

Czasami (bardzo słusznie) wyróżnia się deklarowaną hierarchię wartości i rzeczywiście realizowaną hierarchę wartości. Ta pierwsza dotyczy wartości wyznawanych, świadomie deklarowanych przez daną osobę. Ta druga opisuje wartości rzeczywiście realizowane w życiu. Niekiedy wyraźna jest rozbieżność panująca pomiędzy oboma systemami u jednej osoby. Ktoś deklarujący, że na szczycie jego hierarchii wartości znajduje się wierność - zdradza swoją żonę lub męża. Ktoś głoszący, że najważniejsza jest dla niego rodzina, tak naprawdę poświęca jej niewiele czasu, zajmując się swoją pracą lub hobby. Taką osobę nazywamy potocznie hipokrytą.

Zdarza się również, że ta rozbieżność bywa powodem dużego napięcia emocjonalnego, niekiedy poczucia winy związanego z tym, że ktoś nie przestrzega swoich osobistych standardów. Bywa, że ten wewnętrzny konflikt owocuje objawami nerwicowymi. W takim wypadku dobry psycholog Warszawa musi dotrzeć do źródeł wewnętrznego napięcia i pomóc osobie zgłaszającej się po pomoc do jego gabinetu psychologicznego w zrozumieniu przyczyn tej sprzeczności.

przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 30 czerwca 2016

Dopalacze i inne wakacyjne zagrożenia



Serdecznie zapraszam do wysłuchania audycji na temat dopalaczy i innych wakacyjnych zagrożeń, w której miałam przyjemność gościć na antenie Radia Bielsko. Audycja skierowania jest przede wszystkim do rodziców, bo to ich rolą jest zwrócenie szczególnej uwagi na nastolatków. Młodzież również na co dzień jest skłonna do eksperymentowania z nowymi, często ryzykownymi zachowaniami. Ale wakacje to czas wyjątkowo sprzyjający takim eksperymentom, bo młodzi ludzie wypoczywają z dala od domu, poznają nowych ludzi i mają więcej wolnego czasu. Jak zapobiegać zagrożeniom?




Dobry psycholog Warszawa zaprasza do wysłuchania audycji.
przeczytaj cały artykuł ->

piątek, 10 czerwca 2016

Ja jestem OK - ty jesteś OK czyli...



...czyli "Płatki słonia" *

Słoń siedział na pagórku i patrzył na chmury, które przypominały bardzo duże słonie. Czasami wyglądały jak okręty, kiedy indziej krzewiły się jak krzaki, ale dziś wyglądały najlepiej. Patrzenie do góry sprawiało mu dużą przyjemność, gdy wtem spostrzegł, że kwiat zachowuje się jakoś dziwacznie.

Chodził cały czas wokół niego, zatrzymując się co chwila i kiwając głową, jak gdyby zgadzał się w jakiejś sprawie z samym sobą.
- Co tam znowu? - zagadnął go słoń.
- Przyszło mi właśnie na myśl - odpowiedział kwiat - że niezłe z ciebie dziwadło.
- Dziwadło? - zawołał słoń. - Dziwadło?

dobry psycholog Warszawa

przeczytaj cały artykuł ->

niedziela, 5 czerwca 2016

Od czasu do czasu wyszoruj swoje założenia



Jeśli chcesz zachować elastyczność w swoich ocenach i nie usztywniać się w przyjętych raz na zawsze założeniach: odśwież je od czasu do czasu! Przyjrzyj się przede wszystkim, jakie te założenia masz. Co zakładasz z góry, bez sprawdzania, bez refleksji kiedy poznajesz kogoś nowego, kiedy zaliczasz człowieka do jakiejś grupy, kiedy wydaje Ci się, że wiesz, co ktoś ma na myśli? I nie upieraj się, że takich założeń nie czynisz. Każdy z nas to robi. Każdy coś zakłada. Na przykład?

Że ludzie są tacy, że kobiety są na pewno takie, że faceci są z pewnością tacy, że on/ona z pewnością myśli to i to. To są przykłady założeń. Kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że je masz, będzie łatwiej je zmienić, popatrzeć na świat i siebie świeżym spojrzeniem.

dobry psycholog Warszawa

Dobry psycholog Warszawa radzi: od czasu do czasu wyszoruj swoje założenia :)


przeczytaj cały artykuł ->

czwartek, 26 maja 2016

Jesteś moją matką...



Z okazji Dnia Matki:

Jesteś moją matką,
a ja jestem twoim dzieckiem.
Poprzez Ciebie przyszło do mnie życie
i to jest największy prezent
i za to Ci dziękuję.
Z wdzięcznością przyjmuję wszystko,
co otrzymałam.
Jest tego bardzo dużo i to wystarczy.
A czego od Ciebie nie otrzymałam
z wdzięcznością przyjmę od innych.
A teraz zostawię Cię w spokoju.

Bert Hellinger


psycholog warszawa
Mama i ja


Czasem tak trudno odpuścić, przekroczyć (to jednak coś innego niż wybaczenie), dać spokój i zająć się swoim życiem. Przeszkadzać może przekonanie, że dostałaś/dostałeś za mało. Za dużo. Nie wtedy, kiedy było trzeba. Nie to, co było trzeba. Za późno. Za wcześnie....

Zostaw to. Zostaw to poczucie braku, może krzywdy, może nadmiaru. Chociaż to bardzo trudne, możesz już zostawić swoich rodziców w spokoju. Dali tyle, ile mogli i to, co mogli - nie mniej i nie więcej.

Dostałeś/dostałaś wszystko, co potrzebne, aby być tym, kim jesteś dziś.
przeczytaj cały artykuł ->

sobota, 14 maja 2016

Bo się zmartwienie zmarnuje



Skoro już koniecznie musisz się martwić, to postaraj się nie ulegać zmartwieniu non-stop. Skoro martwienie się wydaje Ci się absolutnie niezbędnym elementem dnia, wyznacz na tę aktywność godzinę, może pół (wystarczy?), a potem zajmij się tym, czym naprawdę warto - czerpaniem radości z życia.

dobry psycholog warszawa

Ale bądź przy tym bardzo czujny, bo jeśli okaże się, że martwiłeś się na zapas, niepotrzebnie i nic strasznego się nie wydarzyło, to Ci się to zmartwienie zmarnuje. To zdanie usłyszałam pracując jako psycholog na oddziale dla dorosłych Beskidzkego Zespołu Leczniczo-Rehabilitacyjnego Szpitala Opieki Długoterminowej w Jaworzu koło Bielska-Białej od jednej z pacjentek. Zapytałem ją, jak zachowuje taką niesamowitą pogodę ducha. Dawno przekroczyła przecież osiemdziesiątkę, a w szpitalu znalazła się nie bez powodu: cierpiała na sporo całkiem poważnych chorób i kilka mniej groźnych dolegliwości. A jednak chodziła po szpitalnych korytarzach uśmiechnięta, swoją radością i ciepłem skutecznie zarażając innych.

Odpowiedziała: "Pani magister... Bo to jest tak. Po co ja się mam na zapas martwić? Przecież, jak się tak będę martwić, a nic złego się nie zdarzy, to mi się zmartwienie zmarnuje".

No właśnie. Zmartwienie się Wam zmarnuje i co wtedy? ;)
Więc dobry psycholog Warszawa zaleca maksymalnie godzinę zamartwiania się dziennie.
przeczytaj cały artykuł ->

piątek, 13 maja 2016

Życie jest za piękne...



Życie jest za piękne, aby żyć normalnie... No właśnie. Wczoraj, 12 maja odeszła autorka tych słów, Maria Czubaszek. Postać, której nie trzeba przedstawiać nikomu. Szczera do bólu, z dystansem do siebie i do świata, odważna i zupełnie nieprzejęta zdaniem innych na swój temat. Od takich osób warto się uczyć.


Życie jest zbyt piękne, a przede wszystkim zbyt krótkie, aby zmarnować je w imię konwenansów, cudzych opinii, poświęcić na ołtarzu grzecznej poprawności i "normalności" rozumianej jako podporządkowanie cudzym regułom. Szkoda życia na życie cudzym życiem i zgodnie z cudzymi zasadami. Po prostu szkoda. Żyć warto w zgodzie ze sobą, co niekoniecznie oznacza również z innymi ;) Bo fakt, że masz ochotę być sobą, może się nie spodobać. Może budzić oburzenie. Może wywoływać bardzo dużo emocji - przede wszystkim u tych, którzy tej odwagi nie mają, bo wybrali wygodne przystosowanie. I też mają do tego prawo. To ich wybór. Ty masz prawo do swoich. Dopóki nie krzywdzisz innych ludzi - nic im do Twoich wyborów :)

Dobry psycholog Warszawa zachęca do życia w zgodzie ze sobą.
przeczytaj cały artykuł ->

niedziela, 1 maja 2016

Porada na poniedziałek



Nowy tydzień, nowy miesiąc - to dobry czas na podjęcie odkładanego od dawna pomysłu. Czas na przejście do działania. Pomysł jest czasochłonny? jego realizacja może zająć dużo czasu? Nie szkodzi. Ten czas i tak upłynie :)

dobry psycholog warszawa

Dobry psycholog Warszawa zaprasza.

przeczytaj cały artykuł ->

środa, 20 kwietnia 2016

Czy to się leczy?



Mimo dwudziestu lat praktyki, nie miałam w swoim gabinecie psychologicznym Warszawa takiego przypadku ;)

Dobry psycholog Warszawa ostrzega

Czy to się leczy? Nie mam pojęcia, ale obawiam się, że nawet dobry psycholog Warszawa niewiele tutaj może zdziałać ;)

Więcej humoru znajduje się pod etykietą dowcipy psychologiczne.

przeczytaj cały artykuł ->

niedziela, 17 kwietnia 2016

Destrukcyjne działanie złudzeń



Dlaczego tak chętnie ulegamy iluzjom na własny temat i w odniesieniu do innych ludzi? Dlaczego czasami wolimy tkwić w złudzeniach niż skonfrontować się z rzeczywistością? Bo iluzje są miłe. Iluzje przynoszą ukojenie. Są łatwiejsze do przyswojenia i zaakceptowania niż prawda, zwłaszcza jeśli jest bolesna. Jednak - mimo emocjonalnych korzyści płynących ze złudzeń - mają one swój koszt. Odsuwają, co prawda, moment zetknięcia się z trudną prawdą, ale jednocześnie osłabiają nas i sprawiają, że w ostatecznym rozrachunku konfrontacja z bolesnymi faktami może być jeszcze trudniejsza.


Czy rzetelnie prowadzona, głęboka psychoterapia pomaga pozbyć się iluzji? W dużej mierze tak, ale tutaj trzeba być bardzo ostrożnym. Niektóre złudzenia jako element mechanizmów obronnych bywają również bardzo ważnym elementem radzenia sobie ze swoją sytuacją czy wręcz fragmentem tożsamości. Więc zanim psycholog zacznie ich demontaż musi być pewien, że pacjent jest na taką konfrontację gotowy.

Czasem jednak pozbycie się złudzeń jest niezbędnym warunkiem własnego rozwoju oraz postępu w psychoterapii.

Dotyczy to między innymi sytuacji, gdy na terapię zgłasza się osoba uzależniona. To dobry (bo wyrazisty) przykład destrukcyjnego wpływu ulegania iluzjom.

W psychice osoby uzależnionej w miarę postępów choroby pojawia się trudny do zniesienia dysonans pomiędzy emocjonalnymi korzyściami z nałogowych zachowań lub czynności a negatywnymi informacjami o szkodach wynikających z nałogu. Taka osoba zaczyna redukować te sprzeczności poprzez zaprzeczanie faktom o szkodliwych konsekwencjach swojego uzależnienia. Stopniowo tworzy się oparty na iluzji i zaprzeczaniu mechanizm psychicznej regulacji, który ma na celu podtrzymanie złudnych, wygodnych przekonań o kontroli sytuacji, a jednocześnie obniża możliwość sprawdzenia zgodności swoich przekonań z rzeczywistością. Co ciekawe, mechanizm iluzji i zaprzeczeń działa na poziomie nieświadomym i aktywizuje się jedynie okresowo: wtedy, gdy zachodzi chęć powtórzenia nałogowej aktywności, bo właśnie wtedy trzeba samego siebie przekonać, że to dobry pomysł. Działa również wybiórczo, nie odbierając umiejętności oceny sytuacji w innych obszarach, a jedynie w sferze związanej z nałogiem. Żeby możliwa była praca nad problemem, konieczne jest "rozbicie" tego mechanizmu, aby pacjent swoją sytuację zobaczył realnie. To główne zadanie, jakie w tym wypadku ma przed sobą psycholog lub terapeuta.

Podobnie jest w przypadku współuzależnienia czy innych destrukcyjnych więzi, na przykład związków, w których dochodzi do nadużyć lub przemocy. Aby się z nich wyzwolić, trzeba najpierw pozbyć się złudzeń i odzyskać zdolność krytycznej oceny swojej sytuacji. Przestać tkwić w przekonaniu, że "on się zmieni", "ona w końcu zrozumie", "nie jest jeszcze tak źle". Bo jest. Gdyby nie było, nie szukałabyś/ szukałbyś pomocy i nie spotkalibyśmy się w gabinecie.

Dobry psycholog Warszawa zaprasza.



przeczytaj cały artykuł ->

sobota, 16 kwietnia 2016

Kiedy pacjent ukrywa swój główny problem



Ktoś mógłby zapytać, jak to możliwe, że pacjent/klient zgłaszający się po pomoc do psychologa lub psychoterapeuty, ukrywa swój problem? Po co miałby to robić? Przecież sukces w psychoterapii (rozumiany tutaj jako osiągniecie celu ustalonego przez pacjenta i terapeutę na początku wspólnej pracy - zwykle podczas wstępnej konsultacji psychologicznej lub w trakcie kilku pierwszych sesji) zależy w dużej mierze od współpracy pacjenta z psychologiem, współpracy nazywanej niekiedy relacją terapeutyczną lub przymierzem terapeutycznym.

A jednak takie sytuacje się zdarzają. Niemal każdy psycholog jest w stanie podać przykłady z własnej praktyki psychoterapeutycznej, kiedy w podczas kolejnych sesji staje się coraz bardziej oczywiste, że pracujemy nie nad obszarem, który rzeczywiście wymaga uwagi, tylko nad tematem zastępczym, który ma ukryć główny problem pacjenta.


Określenie "przymierze terapeutyczne" doskonale opisuje podstawową ideę dotyczącą psychoterapii. To proces, w którym pacjent i psycholog zmierzają do tego samego celu. Współdziałają ze sobą. Jest to warunek niezbędny, aby jakakolwiek psychoterapia miała szanse powodzenia. Dlatego tak istotny jest kontrakt terapeutyczny zawierany na początku psychoterapii. Zwykle po prostu się go omawia, chociaż w niektórych sytuacjach bywa zawierany również w formie pisemnej. Kontrakt terapeutyczny jest umową pomiędzy osobą zgłaszającą się po pomoc a terapeutą, dotyczącą takich kwestii jak obszary i metody pracy, cele, jakie mają być osiągnięte, czas trwania psychoterapii, zasady dotyczące zakończenia współpracy, odwoływania sesji czy płatności za spotkania. Dzięki temu obie strony wiedzą, na czym stoją i na co się decydują.

Czasem jednak okazuje się, że sprawa jest jasna jedynie pozornie. Tak się dzieje właśnie, gdy pacjent ukrywa swój problem. Rzadko jest to z jego strony celowe oszustwo, chociaż i takie sytuacje się zdarzają (zazwyczaj, gdy ktoś zgłasza się na leczenie pod presją rodziny lub pracodawcy i chodzi na spotkania wyłącznie dla "świętego spokoju"). Nie ma szans, żeby taka "psychoterapia" (cudzysłów jest zamierzony) cokolwiek dała. Bo cel pacjenta (jest nim jedynie uspokojenie rodziny: "Przecież chodzę na terapię", utrzymanie status quo czy otrzymanie zaświadczenia - bez dokonania realnych zmian) jest rozbieżny z celem psychoterapeuty (rozwiązanie zadeklarowanego przez pacjenta problemu). To się nie może udać.

Przykładem może być sytuacja, gdy pacjent ukrywa przed psychologiem fakt swojego uzależnienia, jako problem zgłaszając konflikty z rodziną i wysokie wymagania pracodawcy - konsekwentnie nie wspominając, że źródłem tych konfliktów jest jego pojawianie się w domu pod wpływem narkotyków czy alkoholu oraz liczne nieobecności w pracy wynikające z leczenia kaca.

Najczęściej ukrywanie problemu wynika jednak nie z celowej manipulacji, tylko z działania ważnych dla pacjenta  (ale nie do końca świadomych) czynników. Powodem mogą być między innymi: lęk przed oceną ze strony terapeuty, chęć utrzymania wizerunku, przekonanie, że problem nie jest istotny, wstyd czy obawa przed odrzuceniem. Czasem w grę wchodzą również silne mechanizmy obronne lub mechanizmy wynikające z choroby (na przykład mechanizm iluzji i zaprzeczeń charakterystyczny dla uzależnienia).

Przykłady:
  • uzależniona od alkoholu pacjentka zgłasza się na terapię, chodzi na spotkania grupy, korzysta z indywidualnych sesji terapeutycznych, ale ukrywa fakt regularnego łamania abstynencji alkoholowej.
  • pacjent podczas sesji obszernie omawia trudności w relacjach z partnerką, nie ujawniając, że jest wobec niej sprawcą przemocy psychicznej i fizycznej.
  • pacjent nie ujawnia, że zaprzestał zażywania leków antydepresyjnych zaleconych przez lekarza psychiatrę, uskarżając się przy tym na silne wahania nastroju.
  • pacjent ukrywa przez terapeutą fakt, że był wielokrotnie hospitalizowany w szpitalu psychiatrycznym, ma od lat diagnozę schizofrenii i właśnie powracają objawy choroby.
  • pacjent deklaruje zaangażowanie w terapię, nie realizując przy tym zaleceń terapeutycznych i zadań domowych.
  • pacjentka nieustannie odwołuje sesje, podając różne ważne powody (uroczystość rodzinna, korki w drodze do gabinetu, pilny wyjazd) nie wspominając, że wróciła do zażywania narkotyków.

Efekt? Taka "terapia" nie ma szans. Bo nie jest terapią. To udawanie terapii.

Ukrywanie problemu nie tylko niweluje skuteczność terapii, ale może też  być zwyczajnie niebezpieczne (na przykład jeśli pacjenta z diagnozą psychotyczną poddamy głębokiej psychoterapii, rozbrajając jego mechanizmy obronne, bo nie wiemy, że taką diagnozę ma).

Wcześniej czy później albo fakty wyjdą na jaw albo pacjent sam przerwie terapię stwierdzając, że nic mu nie daje. Bo nic dać nie może, kiedy główny problem pozostaje nieujawniony.

Dobry psycholog Warszawa zaprasza do dyskusji.

przeczytaj cały artykuł ->

Blog

Etykiety

abcZdrowie adolescencja akceptacja aktualności altruizm Amelia Erhard Andre Gide Andrew Matthews Ann Landers Anthony Robbins Antoine de Saint-Exupéry artykuły asertywność Asimov autorytet Bartosz Zalewski Beata Pawlikowska Bennewicz Bettelheim bezpieczeństwo Brian Patten Budda bycie sobą Campbell Čapek Castaneda cel ciało cierpienie cierpliwość Clarissa Pinkola Estes cytaty Czabała Czubaszek David Lloyd George David Wallin de Mello decyzja depresja dezyderata dobro dobry psycholog warszawa dojrzałość dojrzewanie Dolan dopalacze dowcipy psychologiczne droga Durst działanie Dzień Kobiet egoizm Eichelberger Elif Shafak Elizabeth Kübler - Ross Emma Goldman emocje Eric Hoffer erotyzm Erskine Ewa Trzebińska Ferguson filmy Frank Herbert Frankl Freud Fromm Ghandi Goethe grupa grupa dla uzależnionych H. Jackson Brown Harold Taylor Hellinger Hemingway Hermann Hesse hierarchia wartości homofobia humor John E. Southard John Maxwell Joplin Jung Karol Juliusz Weber Katarzyna Miller kobieta Kołakowski komunikacja konformizm Konfucjusz ks. Jan Kaczkowski ks. Jan Twardowski Lao Tse Leo Christopher lęk Loesje Louis L. Hay Magdalena Tulli Mandela Marvin Gaye marzenia maska matka Max Ehrmann mądrość mechanizmy obronne Melody Beattie milczenie Milgram miłość modlitwa Mrożek nadzieja Nancy McWilliams nawyki Neale Donald Walsch nieświadomość niezależność oddech odpowiedzialność odwaga optymizm Osborne osobowość Perls poczucie wartości porada na poniedziałek porady online posłuszeństwo pośpiech pożegnanie praca Pratchett Proust przeszłość przyjaźń przypowieść psycholog warszawa psychologia społeczna psychoterapia warszawa pytania radość Ray Bradbury Redmoon refleksja Regina Brett relacja terapeutyczna relacje Rogers Rohn Rollo May rozwój równowaga Ryszard Kapuściński samotność Santorski sens Shannon L. Alder siła smutek spokój spotkanie stres Stuart Wilde subkultura superwizja szczęście Szymborska świadomość talent Thich Nhat Hanh tolerancja Tołstoj Torsten Krol tożsamość trzyczęściowy garnitur twórczość uzależnienia w mediach wartości wiedza wierność wolność wsparcie wybaczenie wybór wytrwałość Yalom zaufanie zdrowie psychiczne zdrowy egoizm Zimbardo złość zmiana zrozumienie związek życie życzenia